Będę pisał czasowniki w wersji męskiej. Proszę nie odbierać, że tekst kierowany jest tylko do mężczyzn. Zacznijmy historię od tego, że jakimś cudem trafiłeś na rekolekcje. Na początku myślałeś, że to nie to... "Co ja tu robię?!". I inne różne bardziej wulgarne skojarzenia... Potem coraz bardziej zacząłeś się rozkręcać. Ktoś Ciebie dotknął, coś poczułeś. Na końcu oddałeś życie Jezusowi, czasami dostałeś od Pana Słowo. Jesteś pełen radości, teraz Twoje życie się zmieniło, teraz wszystko się zmieni, pierwszy raz wyspowiadałeś się tak naprawdę.